czwartek, 23 lutego 2012

z niedzielnego da grasso 19.02.2012

Jak zwykle w niedzielę odbyło się spotkanie miłośników PP (piwko & pizza), celem przedyskutowania kluczowych spraw trawiących RP. Wszechstronne tematy zostały poruszone, m. in.: wpływ ACTA na produkcję cytrynówek, topienie marzanny 2012 czy też śmierć Ryśka z klanu.
Główny temat spotkania z tejże niedzieli: Miłość.
Po burzliwych dyskusjach szacowne towarzystwo stwierdziło, iż miłość to nic innego jak pierdzenie w łóżku. Wynik tejże dyskusji, zmieni dzieje ludzkości - porównuje się go do odkryć Mikołaja Kopernika oraz Leonarda da Vinci. Neguje on wszystkie dotychczasowe teorie. Pierwsza teoria z I wieku p.n.e., wygłoszona przez Okjusa, że miłości nie ma, zostaje analogicznie zrównana z powierzchnią ziemi. Również teoria Taljusa, o romantycznej miłości, w świetle dowodów nakreślonych w czasie spotkania, traci wszelaki sens.
Gwoli podsumowania, zamieszczam zdjęcie przedstawiające miłość:

7 komentarzy:

  1. tytuł"ja z moim ja z cyklu testamenty"

    DAMY SOBIE RADE
    W DWÓJKE ZAWSZE RAŹNIEJ
    W DWÓJKE MOŻNA WIĘCEJ
    PATRZ PTAKI FRUWAJĄ WOLNE
    SPÓJRZ ODWIECZNY DRAMAT CHMUR NAD NAMI
    I TYLE SIĘ DZIEJE W NAS
    ZBYT DUŻO JAK NA JEDNĄ OSOBE--WIESZ TO DLA TEGO WEZWAŁEM CIEBIE
    I KAZAŁEM ZROBIĆ CI ZDJĘCIE
    TO DLATEGO ŻE SIĘ BOJE
    NIE CHODZI MI O CIEŃ--BO TO PRZECIEŻ TY I JA
    NIE CHODZI MI O SEN --BO PRZECIEŻ BIEGNIEMY W NIM RAZEM
    KAZAŁEM ZROBIĆ CI ZDJĘCIE
    ABY CIĘ NIE ZGUBIĆ
    ABYM ZAWSZE PAMIĘTAŁ
    ŻE
    TY TO JA
    A JA TO TY
    OBY TYLKO UMIEĆ ZAWSZE POROZUMIEĆ SIE ZE SOBĄ
    OBY TYLKO USIĄŚĆ WE DWOJE NA WSPÓLNYM PARAPECIE
    I POCZEKAĆ
    DOCZEKAĆ SIĘ TEJ CHWILI WSPÓLNIE(WSUMIE PO TO TU JESTEŚ ABY TRZYMAĆ MNIE ZA RĘKE KIEDY BĘDE SPADAŁ)

    jesień-pazdziernik-worcella-004 r.p.n.e

    OdpowiedzUsuń
  2. Ucz się ze swoich snów, czego ci brakuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Mąż z żoną jedzą zupe, nagle żona oblała sobie bluzke i mówi
    -No nie wyglądam jak świnia
    -No i jeszcze zupą się oblałaś

    OdpowiedzUsuń
  4. "Mówiono o wszystkim – o Bogu, o śmierci, o zbyt ciepłej wódce. Ważniejsze od treści słów było ich brzmienie. Czyste, nieskażone oczywistością. Pełna improwizacja."

    OdpowiedzUsuń
  5. A robić nie ma komu... ehhh

    OdpowiedzUsuń