niedziela, 12 lutego 2012

Na wieść o naszym pobycie nawet "Bronek" wpadł do Wisły

2 komentarze:

  1. Ja tam widziałem w nocy jakies helikoptery latały, ale później urwał mi się kontakt wzrokowy.A rano było już OK

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszał nas nawet na bibę, ale stwierdziliśmy zgodnie (wymieniając w jego kierunku kilka epitetów, których przez wzgląd na ACTA pozwolę sobie nie przytoczyć), że za pieniądze z podatków pić nie będziemy.

    OdpowiedzUsuń